Czy zastanawialiście się kiedyś co
siedzi w głowach osób, które nieustępliwie pracują nad swoją sylwetką? Ćwiczą,
odpowiednio się żywią, stosują suplementy diety, często odsuwając na dalszy
plan inne aspekty swojego życia. To jest pozytywny trend, ale jaki jest cel
takiej postawy?
Dążymy do wzorców, które są uważane
za ideały. Istnieje pewien problem – one nie istnieją, a ludzie perfekcyjni są śmiertelnie
nudni.
W gazetach, Internecie widzimy pięknie wymodelowane ciała (zapominając,
że to w 80% przypadków to magia Photoshop’a ) celebrytów, sportowców, trenerów
i niezależnie od wszystkiego pojawia nam się w głowie mała, chytra myśl : „ Cholera! Też chcę tak wyglądać!”
Szybko opracowujemy dokładny plan
działania, walczymy ze swoimi słabościami, osiągamy dobre rezultaty, ale mimo
wszystko cały czas coś jest nie tak. Dajemy z siebie coraz więcej, lecz zamiast
czerpać radość z ćwiczeń odczuwamy coraz większą frustrację.
![]() |
| Źródło : http://www.lovethispic.com/image/13662/love-your-body |
Zapominamy, że nigdy nie będziemy
osobą ze zdjęcia, które nas zainspirowało.
A może by tak pokochać swoje własne
ciało? Zacząć o nie dbać, odpowiednio karmić – każdy ma indywidualne
zapotrzebowanie energetyczne, modelować ćwiczeniami – każdy inaczej reaguje na
obciążenia.
Dążyć do bycia najlepszą wersją siebie – podkreślać walory i
minimalizować wady.
Dzisiaj Dzień Życzliwości – bądź taki
dla samego siebie. Stań przed lustrem i się uśmiechnij!
