niedziela, 1 marca 2015

Czy tu chodzi o kalorie?


Zaczęłam czytać książkę Paula Pitchworda Odżywianie dla zdrowia, porusza ona temat nowoczesnej dietetyki inspirowanej tradycyjną medycyną chińską. Wcześniej widząc ją na półce uczelnianej biblioteki omijałam ją szerokim łukiem. Uważałam ją za kolejny zabobon, który kłóci się z naukowym podejściem. 

Minęły dwa lata. Uczę się, testuję różne sposoby żywienia, na zajęciach liczę te wszystkie cholerne kalorie makro i mikroskładniki, często na siłę bilansuję jadłospis, żeby dostać zaliczenie. I co z tego wychodzi? Kompletnie odbiegająca od rzeczywistości dieta, niewygodna do realizacji. Wiadomo, kaloria kalorii nierówna. Każdy składnik pokarmowy inaczej oddziałuje na każdą komórkę naszego ciała, pobudza inny receptor, zawiera unikalny skład. Organizm każdego z nas reaguje inaczej, dla każdego inna ilość poszczególnej substancji jest optymalna.
Książka I PRAKTYKA wskazuje na to, żeby kierować się tym, jak pokarm działa na ciało, jakie reakcje wywołuje, z jakimi mechanizmami koreluje, w jakim stopniu jest w stanie odżywić komórki.
Skupiam się na jakości, smakowitości i radości z jedzenia, nie na liczbach. Amen.

Dzisiaj niedziela, dzień gotowania smakołyków na cały tydzień. Pasztet, chlebek, ciacho to rzeczy, które świetnie uzupełniają lunch, który biorę ze sobą na uczelnię i do pracy. Przygotowałam pasztet marchewkowo-soczewicowy jadłonomia, ciasto z kaszy jaglanej i chlebek z ziaren też jadłonomia. Planowałam zrobić też coś z batatów, ale padły ofiarą obiadu - nie mogłam ich nie zjeść, przepraszam...:)
Orzechowo-karobowe ciasto z kaszy jaglanej i marchewki
  • 2 szklanki startej marchewki
  • Szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 1 szklanka karobu
  • Kilka orzechów włoskich
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • Cynamon
W garnuszku rozgrzać olej, dolać odrobinę wody i rozpuścić masło orzechowe, karob, cynamon i rozdrobnione orzechy. Wrzucić do marchewki i kaszy, wszystko zmiksować. Piec ok 30-40 min w temperaturze 180 stopni. Kolejna improwizacja - wchodzi do kanonu smakołyków.
                                                                                                                                                                   
Pasztet marchewkowo- soczewicowy

Karobowa owsianka - zawsze niezawoda


Uczymy się!

Ostatnio bardzo dużo się dzieje. Część planów na 2015 idzie jak z płatka, inne kwestie równoważą pełnię szczęścia. 


  • Zostałam szczęśliwą pracowniczką Kliniki Diety Iwony Gryszkin, gdzie rozwijam swoje umiejętności i uczę się mnóstwa nowych rzeczy Klnika Diety Zapraszamy! :)
  • Wczoraj brałam udział w szkoleniu Weganizm w Sportach Wytrzymałościowych organizowanych przez VeganWorkout. Dzięki za kawał konkretnej wiedzy.
  • Delektuję się smakowitościami z Primaviki, realizuję ostatni semestr studiów i piszę pracę (już końcówa prawie!:)). Trening? Wzmacniam się, biegam jak wariat na basenie i uśmiecham się do pływaków ("Uczy się pani pływać?", "Aqua running?"). Nie poddaję się, idę do przodu i rehabilituję kolano. 


Bo najtrudniej jest pokonać osobę, która się nie poddaje!