Skończył się rok akademicki, a moje tempo życiowe..
przyspieszyło do maksimum. J
Wpadam do mieszkania, przebieram się i pędzę dalej. Ale..jak ja to lubię!
Zauważam korelację – więcej zajęć=lepsza organizacja.
Gdzie w tym wszystkim znaleźć czas i chęci, żeby zdrowo się
odżywiać? Wszyscy powtarzają jak mantrę : 5 posiłków dziennie, o stałych
porach, pięknie podane, zjedzone w spokoju, zbilansowane.. Ale co zrobić kiedy
nie możesz usiąść w pracy przez dłuższy czas niż 5h albo w drugim pokoju płacze
małe dziecko?
Przekażę wam kilka sprawdzonych przeze mnie patentów, które
wcielam w życie. Staram się jak najlepiej odżywiać swój organizm, żeby dobrze
zregenerować siły po treningu, jak i pracy (sezonowo robię długie wybiegania w
knajpie z tacą). W tym punkcie planowanie i dobra organizacja kuchni i lodówki
to podstawa.
1.
W wolnym dniu robię większe zakupy na kilka dni
i przygotowuję produkty, które będę mogła użyć do kilku posiłków. Gotuję dużą
ilość kurczaka i chowam do lodówki, dzielę kalafiora, robię większą ilość
konkretnego dania (risotto, makaron z warzywami, pęczotto). Dzięki temu mam
gotowe surowce na lunchboxy, obiady czy obiadokolacje.
2.
Mam w domu zapas wysokoenergetycznych bakalii,
które są wyjściem awaryjnym np. przed treningiem. Warto mieć tez garstkę w minimalistycznym
pudełku w torebce/ plecaku – chroni przed batonikami J
3.
Korzystam z puszkowanych produktów – pomidorów (te
z puszki są bardziej odżywcze niż świeże!), fasoli, tuńczyka, łososia,
ciecierzycy. To pomysły na bardzo szybki w przygotowaniu obiad. Mój faworyt –
świderki durum+pomidory+tuńczyk.
4.
Co można zjeść na szybko i jednocześnie zdrowo?
·
Jogurty, serki niskotłuszczowe homogenizowane z
owocami
·
Kanapki/chlebki pita/bajgle z różnistymi
dodatkami ( warzywa, twaróg, masło orzechowe, chude wędliny, wędzone ryby,
miód, tuńczyk, kurczak, mozarella)
·
Suszone owoce, orzechy, batoniki zbożowe, wafle
ryżowe
·
Sezonowe owoce i warzywa we wszelkich postaciach
– pokrojone w słupki, z dipem jogurtowym, serkami, grillowane na patelni.
Jeśli nie macie pomysłu na przykładowy jadłospis dla siebie
na typowy pracujący dzień – piszcie!
A tak wyglądał mój dzisiejszy jadłospis ( rano – praktyki w
szpitalu, później wielkie sprzątanie mieszkania i wieczorne wybieganie):
Obiad ( przedtreningowy, maksymalnie lekkostrawny)
Brzucho zadowolony i najedzony mimo całodziennej bieganiny. J Da się? Da się!
PS. Odbywam obecnie praktyki wakacyjne w szpitalu. Mam
szczęście pracować z dziećmi dotkniętymi chorobami metabolicznymi – np.
fenyloketonurią. Układam jadłospisy, które zostaną w przyszłym roku
opublikowane w książce.
So happy J