„Jesteś tym, co jesz, więc nie bądź szybki tani, łatwy, czy
sztuczny.”
Co pomyślałam, kiedy trafiło do mnie masło orzechowe 0kcal
firmy Walden Farms? Nosz, kompletna ściema pełna konserwantów! Ale przeczytałam
etykietę, później spróbowałam i zmieniłam zdanie.
Chcę być dietetyczką, która nie chodzi na skróty i opiera
swoje jadłospisy na naturalnych produktach, a najlepiej jednocześnie
dopasowanej do zasobów finansowych pacjenta. Ale jednocześnie staram się
nadążać za rosnącą gamą produktów dostępnych na rynku i testować je na sobie J [ A z Frankfurtu wróciłam
z ‘ekstra przyczepką na jedzenie’ – siostra zaprowadziła mnie do delikatesów ze
zdrową żywnością…]
Wracając do tematu.. Co
kryje się w środku magicznego masła Walden Farms?
potrójnie filtrowana woda, błonnik
roślinny, sól morska, skrobia
kukurydziana, substancja zagęszczająca guma ksantanowa, naturalny
aromat prażonych orzechów ziemnych,
naturalny ekstrakt z orzechów ziemnych, barwnik karmelowy, kwas mlekowy,
benzoesan sodu (substancja konserwująca),
sukraloza, barwnik spożywczy E102, barwnik spożywczy E 110
Do
czego mogłabym się doczepić?
Woda, błonnik, sól, skrobia – w porządku.
To
naturalne składniki występujące w szeregu produktów. Guma ksantanowa (inaczej
dekstran lub guma gellan) – również ; to naturalna guma roślinna z grupy
wielocukrów),bogata w błonnik. Aromat i ekstrakt z orzeszków – cóż, do
przejścia. Barwnik karmelowy, ten sam, który znajdziemy w coli. Ostatnio
uznano, że nie jest kancerogenny i w małych dawkach nie ma wpływu na zdrowie.
Kwas mlekowy - naturalny kwas produkowany przez bakterie w żywności
poddanej fermentacji. Benzoesan sodu jako konserwant, substancja przedłużająca
trwałość produktu nie jest szkodliwy dla zdrowia. Barwniki? To jest już kwestia
sporna. Osobiście wolę owocki i warzywa które same w sobie mają piękną barwę.
Teraz najciekawszy składnik – sukraloza, na której oparta jest większość
produktów Walden Farms. Słodzik, który jest 100x słodszy w porównaniu do
sacharozy i zupełnie neutralny, w przeciwieństwie do wszechobecnego aspartamu.
Co o
produkcie pisze firma?
„Tajemnica Walden Farms to
opatentowany w 2001 roku w Stanach Zjednoczonych(1) złożony proces produkcji
artykułów spożywczych z wykorzystaniem potrójnie filtrowanej specjalnie
oczyszcznej wody i wysoko skoncentrowanych naturalnych aromatów (CNF -
Concentrated Natural Flavors) oraz naturalnych barwników. Dzięki temu procesowi
możemy Ci zaoferować produkty beztłuszczowe, bezwęglowodanowe, zawierające
jedynie śladowe ilości kalorii, o intensywnym smaku, wspaniałym zapachu,
jedwabistej konsystencji, przy produkcji których nie wykorzystano żadnych
sztucznych barwników ani sztucznych aromatów. Przepyszne słodkie produkty
Walden Farms nie zawierające kalorii są przygotowywane z takich składników jak
naturalne ekstrakty owocowe, kakao i inne naturalne składniki, a słodzone są
Splenda.”
Czy warto?
Czasami
zastanawiam się ile powszechnej ‘chemii’ jest w ‘naturalnych’ produktach. Nie
popadajmy więc w skrajności, eksperymentujmy, uczmy się, na co każdy z nas
najlepiej reaguje.