![]() |
| Źródło: Google Pictures |
Lubię zimne poranki, kiedy po ciepłym śniadaniu zasuwam na rowerze i mam poczucie, że mimo miliona spraw na głowie to... czeka mnie dobry dzień. Zmarznięte dłonie, rumiane policzki i lodowate powietrze w płucach; A w środku - ciepło.
Informacje o dobroczynnym działaniu zbilansowanego śniadania możemy dostrzec na każdym kroku. Dzięki niemu mamy więcej energii, poziom glukozy w naszej krwi jest ustabilizowany (szczególnie, gdy zjemy dobrze zbilansowany posiłek), zjadamy mniej kalorii w ciągu całego dnia, bo nasz organizm nie czuje się zagrożony głodem (jeśli wygłodzimy go rano, to przez cały dzień organizm będzie działał w trybie alarmowym "jestem głodny! daj mi jeść!"). A oprócz tego dobrze odżywiony organizm jest odporny na infekcje; Miło.
Ale co zjeść, żeby to osiągnąć? Szybko!
Moje śniadania składają się z kilku ważnych elementów. Dieta jest jak układanka - z małych części składasz wszystko do kupy i dopiero pod koniec dnia wiesz, że wszystko gra.
- Nie przejmuję się kaloriami.
Lepiej zafundować sobie więcej energii na początku dnia, rozpocząć tydzień na pełnych obrotach i mieć poczucie, że te kalorie i tak spożytkujesz. - Wrzucam węglowodany złożone.
Płatki owsiane, żytnie, orkiszowe, otręby pszenne i owsiane, chleb żytni czy kaszę pęczak. To energia i błonnik, który zapewnia uczucie sytości. - Dodaję białko.
Mleko, jogurt (choć teraz stronię od zimnych śniadań), jaja. Budujemy mięśnie i dostarczamy organizmowi niezbędnych aminokwasów. - Musi być kolorowo! Dzień bez owoców i warzyw jest dla mnie stracony. Czuję się wtedy, jakby mnie coś ominęło. :) 2-3 porcje owoców dziennie i nieograniczona ilość warzyw to optymalne rozwiązanie.
- Kocham orzechy i masło orzechowe. Migdały, orzechy włoskie, słonecznik czy dynia to zdrowe tłuszcze i mikroelementy, które idealnie bilansują cały jadłospis. Przekonałyśmy się nie raz na własnej skórze podczas zajęć z podstaw dietetyki..:)
- Iii...przyprawy!
Są jak dobre perfumy u kobiety. W przypadku słodkich śniadań i zimnych wieczorów C Y N A M O N jest moim guru.
Cinnamomum verum nadaje potrawom uroku. Korzennego, kojącego aromatu. Pomaga się rozluźnić, a badania wykazały, że zwiększa zdolności pamięciowe. Dopieszcza nasze zmysły, ale również zdrowie. Jak? Jest źródłem błonnika, żelaza, wapnia i manganu. Pomaga zwalczać wolne rodniki - wredne, wolne elektrony, które czepiają się naszych organów i powodują choroby. Dzięki właściwościom antybakteryjnym pomaga walczyć z trądzikiem i przebarwieniami. I jeszcze obniża poziom cholesterolu LDL i cukru we krwi.
1. Owsianka:. 4 łyżki płatków owsianych, szklanka chudego mleka, cynamon :) i dodatki : banany, mandarynki, maliny, jagody,jabłka, masło orzechowe, orzechy, suszone owoce (żurawina, morele, mango, śliwki, gruszki), siemię lniane, otręby, domowe dżemy, krem kokosowy z fasoli..
2. Omlet białkowy: 1 jajo, 2 białka, łyżka izolatu białkowego, łyżka otrębów. Uwielbiam z serkiem wiejskim i owocami.
3. Kanapki z chleba żytniego, wędzonego łososia (2-3 duże plastry), rukolą i awokado.
