poniedziałek, 29 grudnia 2014

Clean&Clear to nie wszystko






Problemy z cerą to zmora wielu osób. To pozornie błahy problem, zwykła krostka na buzi, ale za to irytująca i obniżająca całościową samoocenę. 

Niestety nie jestem szczęściarą, która dostała w genach nieskazitelną, gładką buzię. Sport komplikuje sprawę - skóra jest codziennie narażona na podrażniające czynniki - pot, wiatr, słońce, mróz są dla niej nie lada wyzwaniem.

Od zawsze stosowałam przeróżne kosmetyki i wierzyłam, że w końcu pomogą. Raz było lepiej, a raz gorzej. Miesiąc temu stwierdziłam, że pora wybrać się do dermatologa i zrobić prezent swojej skórze. Mam dwie siostry - są o 7 i 9 lat starsze i wiem, że w moim przypadku problemy skórne nie minęłyby mi z wiekiem. Postanowiłam zastosować terapię wstrząsową, ale jednocześnie nie pozwolić zniszczyć sobie skóry lekami sterydowymi.



Temat diety na trądzik traktowałam z dystansem (mimo że jest to jedno z zagadnień na mój styczniowy egzamin z podstaw dietetyki...). Uważam, że każdy organizm indywidualnie reaguje na konkretne składniki pokarmowe- laktozę, gluten, związki zawarte w cytrusach czy ostre przyprawy. 
Podczas wizyty podyskutowałam z panią dermatolog a propos produktów wskazanych i zabronionych w terapii trądziku. Głównym tematem stał się wpływ laktozy na zmiany skórne. Poleciła mi przeczytać kilka godnych zaufania publikacji na ten temat i przepisała antybiotyk, przy którym i tak muszę wyeliminować laktozę z diety, ponieważ wchodzi w interakcję z lekiem.

Poprawne metodologicznie badania prospektywne opublikowane od 2005 r. dostarczają
dowodów, iż składniki diety zachodniej, w szczególności mleko, produkty mleczne i diety
wzbogacone węglowodanami z wysokim wskaźnikiem glikemicznym, są wiązane z
występowaniem trądziku.

Publikacje potwierdzają, że mleko i produkty oparte na białku serwatkowym podwyższają poziom poposiłkowej insuliny i bazowego IGF-I w osoczu. A podwyższony poziom insuliny/IGF-I odgrywa najważniejszą rolę w występowaniu trądziku.Publikacja A jedno z badań na nastolatkach stwierdza, że istnieje związek między spożyciem mleka odtłuszczonego, a występowaniem zmian skórnych. Sugerują, że mleko zawiera związki steroidowe/ inne czynniki, które mają wpływ na metabolizm hormonów endogennych. Badanie

A jakie są ogólne zalecenia dietetyczne przy występowaniu problemów skórnych? 

Ograniczenie / wykluczenie: 

  • Produktów o wysokim indeksie glikemicznym - hiperunsulinemia inicjuje kaskadę zmian hormonalnych, czego konsekwencją jest pobudzenie wydzielania gruczołów łojowych i nasilenie keratynizacji ich ujść. Słodyczy, cukru, białego ryżu, makaronu, pieczywa.
  • Produktów przetworzonych, bogatych w konserwanty i tłuszcze nasycone.
  • Mleka i produktów mlecznych.
  • Czekolady - nie ma jako takich badań potwierdzających jej negatywny wpływ, jednak dermatolodzy jednomyślnie wypowiadają się o jej szkodliwym działaniu gruczoły łojowe.
      Zalecane:
  • Kwasy wielonienasycone omega-3, które znajdziemy w tłustych rybach morskich (łosoś, halibut, makrela, śledź, pstrąg, tuńczyk), awokado, oleju lnianym i rzepakowym i orzechach włoskich
  • Witamina A
  • Bakterie probiotyczne (wzbogacane jogurty - mają mało laktozy) i prebiotyki
Źródło : www.kwas-foliowy.pl

Często wspomina się też o glutenie. Pozostanę jednak przy własnej opinii, że nietolerancję/alergię na gluten należy sprawdzić i dopiero potem eliminować go z diety. Lepiej skupić się, aby spożywać ziarna jak najmniej przetworzone. A że to często koreluje z eliminacją głównie produktów glutenowych to już inna sprawa.

Specjaliści podkreślają, że efekty modyfikacji diety można ocenić nie wcześniej, niż 6 miesięcy po ich wprowadzeniu.

W Nowym Roku chcę ulepszyć swój sposób żywienia. Nie będzie to łatwe, ale do zrobienia. Dopóki żywię się samodzielnie i nie muszę podporządkowywać jadłospisu pod innych - czemu nie. Tymczasem na brudno spiszę sobie dokładnie wszystkie zalecenia - po dopracowaniu na pewno się nimi podzielę i wtedy już nie będę mieć wyjścia!