piątek, 23 stycznia 2015

Bez przesady

Praktyki - done!

Wypośrodkowanie, zachowanie równowagi w jakiejkolwiek sprawie jest nie lada sztuką. Trend przesadyzmu panoszy się w naszym życiu jak i kiedy chce. Gdy wszystko idzie zgodnie z planem, spełniamy wszystkie zamierzone cele, osiągamy kolejne sukcesy - zwiększamy intensywność pracy/treningu, lecimy z wiatrem, bez opamiętania w euforii przekraczamy kolejne granice nie zważając na to, że czasami warto odpuścić i odpocząć 
(Tak, w tym momencie krytykuję samą siebie. :)) Angażujemy się bez pamięci, aż do znudzenia; Lecz jeśli doświadczamy porażki - zawala nam się cały świat i martwimy się bezcelowo na zapas. 


Wszystko jest ZA BARDZO - w jedną albo drugą stronę. 

Dlaczego ludzie się przepracowują, mimo że nie muszą i nie lubią swojego zajęcia? O poczucie satysfakcji, pokazania "patrz! ja potrafię!", ambicji prowadzących do nie wiadomo czego? W tym momencie nie mówię o robocie, która jednocześnie jest twoją pasją, bo to sytuacja idealna - ale do osiągnięcia.

Chipsy z jarmużu dla wiecznie głodnego 
studenta 
w czasie sesji
Bądź ambitny, pracuj, zdobywaj wiedzę, dbaj o swoją kondycję... ALE! -  czasami zwolnij. Po prostu nie myśl, oderwij się. Każdy w końcu znajduje swój sposób na kompletny reset. Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne -  odpoczynek od wszystkiego jest potrzebny nawet kompletnemu ekstrawertykowi. Mój sposób? Zmiana środowiska, chociaż na chwilkę. Natura, góry, cisza.

Odliczam dni do ostatniego egzaminu, leczę stopę i uciekam gdzieś na chwilkę dać sobie wstrzyknąć odrobinę mentalnej energii.

W weekend notka z roślinnymi przepisami ! W przerwie nauki i mrożenia stopy działam w kuchni i praktykuję kolejne vege dania - nie sądziłam, że warzywa solo mają tak intensywne, różnorodne smaki. 

Mądra ta przyroda, nie ma co.