
W notce TU pisałam jakie czynniki wpływają niekorzystnie na błonę śluzową jelit powodując jej rozszczelnienie i wiążące się z tym zaburzenia. W TYM artykule również jest to zgrabnie opisane.
Jelita wraz z całą kulturą bakterii są nazywane są naszym drugim mózgiem. Dopiero od kilku lat rozpoczęto badania ukazujące jak wielką rolę odgrywają w naszym organizmie: wpływają na nasz nastrój i zachowanie, mają bezpośredni wpływ na odporność i predyspozycje do szeregu chorób (alergie, astmę, atopowe zapalenie skóry, zaburzenia lipidowe, otyłość) czy to, jakie produkty są dla nas dobre i w jakim stopniu są wchłaniane. W takim razie chyba warto je naprawić, prawda?
Po pierwsze, zrezygnuj z pokarmów, które je uszkadzają: głównie wszechobecny cukier zawarty w słodyczach, słodkich napojach, gotowych daniach takich jak pierożki, pyzy, kluski, zupki, naleśniki, słodkie napoje i soki, KAŻDYM kupnym pieczywie, konserwach oraz produktach light, fit. Zwracajcie uwagę na etykiety i szczególnie taki diabelski wytwór jak syrop glukozowo-fruktozowy czy kukurydziany. Mleko i produkty mleczne NOTKA O MLEKU, pszenicę (nie gluten, pszenicę) w postaci pieczywa, zwykłego makaronu, kaszy kus-kus, mannej i bulglur. Warto też zminimalizować spożycie lektyn (o nich jeszcze się porozpisuję), które znajdziemy głównie w ziarnach zbóż i nasionach roślin strączkowych (głównie w fasolce czerwonej i białej). Lektyny u osób z predyspozycjami do problemów z jelitkami mogą niszczyć enterocyty nabłonka dwunastnicy i jelita, powodować jego przerost i zmiany w mikroflorze a także obniżać aktywność enzymów trawiennych co skutkuje niestrawnością i innymi atrakcjami. Jeśli sięgamy po strączki - pamiętajmy o ich odpowiedniej obróbce: soczewicę/cieciorkę/fasolkę najlepiej moczyć przez noc w zakwaszonym środowisku, później gotować w świeżej wodzie bez pokrywki, posolić na koniec gotowania. Zobaczcie też jak reagujecie na warzywa z grupy psiankowatych: zaliczamy do nich pomidory, bakłażany, cukinię, paprykę. Często są przyczyną nadwrażliwości.
Co więc jeść? Proste posiłki oparte na gotowanych, grillowanych czy świeżych warzywkach, kiełkach, nasionach, dobrej jakości mięsku, rybach i jajkach. Używajcie kaszy jaglanej, gryczanej, pęczak, ryżu (spróbujcie która odmiana wam najbardziej smakuje), płatków owsianych (ale bardziej idźcie w posiłki bazujące na białku). Wzbogaćcie dietę w zdrowe tłuszcze: olej kokosowy, oliwę z oliwek, olej lniany,masło klarowane. Orzechy jedzcie okazjonalnie, najlepiej sparzone wrzątkiem.- Opierajcie się na prostych posiłkach, nie mieszajcie wielu składników np. rybę, mięso zjedzcie z sałatką albo brokułem na parze, zupę warzywną z ryżem, makaronem ryżowym albo kaszą, leczo warzywne, jaglankę albo owsiankę z gotowanym jabłkiem. Nie mieszajcie w jednym posiłku węgli z białkami - spaghetii bolognese odpada.
- Włączcie do diety długo gotowane zupki, takie jak ROSÓŁ MOCY
- Jedzcie 3 duże posiłki dziennie zamiast kilku małych - ważne, żeby były syte i konkretne
- Przed posiłkiem i rano na czczo pijcie wodę z cytryną w celu pobudzenia enzymów trawiennych
- Nie śpieszcie się podczas posiłku - to nie sprzyja dobremu trawieniu
- Spróbujcie się wysypiać, sen wspomaga regenerację i reguluje hormony stresu
Co warto suplementować?
- Koniecznie probiotyki
- Enzymy trawienne
- Kwasy tłuszczowe omega - 3
- L-Glutaminę
-
